Tak cicho

undefined

Nadchodzi noc, mrok wszystko spowija
Wszystko gaśnie, cichnie, zasypia
Cały świat milknie i tylko ona
Głuchym echem się odbija

Cisza…

Ta cisza co jak dotyk pali
I jej krzyk jakby z oddali
I łzy deszczem spływające
I milczenie tak obezwładniające

I to w niej się zatracam
Spalam, tonę, upadam
Błądzę, miotam się i krzyczę
Zanikam i siebie nienawidzę

Dopadają wspomnienia

Wygasają pragnienia

Samotność bardziej doskwiera


Tak cicho…

Aż głucho…

W ciszy…

Gdzie dusza krzyczy…

Opublikowane przez ZwyczajnieNiezwykła

"Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę." - Frederick Douglass Jak pewnie każdy z nas narobiłam wiele głupot w życiu, ale żadnej z nich nie żałuję. Nigdy nie byłam grzeczną, przykładną dziewczynką jaką wszyscy by sobie życzyli, bo przecież dziewczynki, później kobiety powinny być takie przykładne, delikatne, kulturalne, nieskazitelne niczym damy dworu... Bzdura... Szufladkowanie i stereotyp, od którego ja odbiegam o setki mil. Gdzieś między tymi wszystkimi założeniami idealnego świata jestem sobie taka Ja, niczym zbuntowany anioł o niewinnej twarzy i rogatej duszy, błądzący w poszukiwaniu szczęścia. W poszukiwaniu tego czegoś co nadałoby życiu sensu, energii i chęci do tego, by po tym jak upadam, mieć siłę wstać, podnieść koronę i iść dalej mimo tego, że dalsza droga jest równie mocno wyboista. Jestem królową swojego życia, swojego rodzaju wojownikiem, który każdego dnia toczy walkę o uśmiech, szczęście, o lepsze jutro, o życie... Kobieta przepełniona ogromem emocji, myśli, refleksji, które zamierza wyrzucać ze swojej głowy

2 myśli w temacie “Tak cicho

  1. 28.08.10.Oława.

    „Wolą być ranieni”

    Trudniej jest kochać niż być kochanym

    Ale skazać się na samotność by nie dać się zranić

    Czy umarłabyś z głodu bojąc się chleb pokroić

    Czy ręce byś zraniła ale chleb pokroiła

    A zdarzają się tacy co wolą z głodu umrzeć

    Byleby nie dać się zranić

    Ale więcej jest takich co kocha pomimo zranienia

    Bo wolą być ranieni niż osamotnieni

    Molekułka
    Jak przestaniemy się bać zranienia, łatwiej będzie nam porzucić chęć osamotnienia.
    Wiem co to jest samotność ,po ponad 50letnim wspólnym życiu,myślę,że to z leku przed zranieniem i odrzuceniem uciekamy w osamotnienie i trzeba przestać miłość idealizować, bo życie to nie film idealnie wyreżyserowany,to odcienie szarości,bo jak kochamy to kochamy każdego dnia i kochamy żywego człowieka a nie wydumany ideał, bo każdy z nas ma wady, ale są wady, które możesz akceptować ,więc trzeba szukać takiego partnera ,którego wady i zalety możemy akceptować.To co dla nas jest wadą ,dla innej osoby może być zaletą i odwrotnie,ale są wady, które
    są dla nas do zaakceptowania a są takie, których nie jesteśmy w stanie znieść , kochajmy ludzi takimi jakimi są i nikogo nie zmieniajmy, bo to nie możliwe, samych siebie jest bardzo trudno zmieniać a o tym, że zmienimy kogoś innego nawet nie marzmy, bo to złudzenie, dlatego trzeba szukać partnera ,którego nie będziemy zmieniać ,takiego którego wady i zalety są dla nas do zaakceptowania. Najlepiej jest kochać i być kochanym ,żyć niż o życiu tylko śnić .Pozdrawiam samotna, ale nieosamotniona:))

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: