trzy twarze

[…]

-Kłaniam się bardzo nisko. Jestem pod wielkim wrażeniem!!!!! Boże….ile masz racji. Tym tematem „chore wartości”…. zastanawiam się kim jestem i gdzie moje miejsce…za czym gonię z czasem….


-Zwolnij […]


-Uwielbiam czytać Twoje myśli…. Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem. Naprawdę jesteś wybrykiem natury…. Jednostką wyłamaną z szarej masy. Zazdroszczę Ci tej wolności myśli i lekkiej duszy. Ale gdzieś jest niewidzialna smycz…. coś trzyma…chyba moralność…


-Moralność? Jest mi ona obca, żyję według własnych zasad i nie zważam na to co powiedzą inni […] gdyby mnie ona obchodziła to czy paradowałabym z gołą dupą w szlafroku po osiedlu na którym mnie wszyscy znają i po sklepie?


-I słuszna uwaga. Moralność to więzienie duszy. […]

Właśnie ta rozmowa skłoniła mnie do refleksji. Kim właściwie jesteśmy? Jaki mamy cel? Czy na zewnątrz jesteśmy tacy sami jak w głębi duszy? Ile mamy twarzy?

undefined

Otóż przeciętny człowiek ma trzy twarze. Pierwszą jest ta, którą widzą inni, obcy. Jest zupełnie wykreowana przez nas niczym sceniczny makijaż ukrywający prawdziwe „ja”. Drugą jest ta, którą widzą najbliżsi. Nie zawsze jest ona w najlepszej formie, ale nigdy nie obnaża tego co skrywane jest w głębi duszy. A trzecia jest tą najwłaściwszą, to ta która pokazuje jacy jesteśmy naprawdę i widzimy ją tylko my. Wielką sztuką jest połączyć te twarze w całość, stworzyć maskę która będzie szczera, która wszystkim pokaże jacy jesteśmy, która nie będzie idealna, i która będzie nas odzwierciedlać. Ale jak to uczynić, jak postawić się światu, gdy trzyma nas moralność. Każdy od nas czegoś wymaga, każdy czegoś innego, każdy chce żebyśmy byli tacy jak sobie sam założył, wykreował postać, którą chciałby żebyśmy byli, a my? Czujemy się zdezorientowani, bo jak tu zadowolić wszystkich, kiedy to nie możliwe, jak żyć pod presją tego, że nie jesteśmy doskonali, niewystarczajaco dobrzy, że nie sprostamy oczekiwaniom. Jak żyć w strachu przed konsekwencjami naszego postępowania, naszych wyborów, żeby nie zostać skreślonym. Blokadą jest właśnie strach i nie ma nic gorszego jak życie w strachu, bo co o nas pomyślą inni. Podporządkowujemy się tym samym odbierając sobie prawo do szczęścia…
Wszystko jest trudne nim stanie się łatwe. Cała sztuka polega na tym by postępować zgodnie z własnym sumieniem, by być świadomym konsekwencji, których i tak nie unikniemy, a nie się ich bać. Jeśli mam być szczera to powiem – miej gdzieś co ludzie pomyślą, oni życia za Ciebie nie przeżyją, nie założą Twoich butów i nie przejdą tej samej drogi co Ty, żeby zrozumieć co przeszedłeś i dlaczego dziś jesteś tym kim jesteś. Nie ukrywaj tego co w Tobie jest najlepsze, bo co może być lepszego od prawdy, szczerości, prawdziwości; zawsze oryginał będzie cenniejszy jak tania podróbka, którą próbujesz stworzyć by wmieszać się w tłum baranów, które ślepo idą jak im ktoś nakazał. Nie jesteśmy produktem z chińskiej fabryki by być identyczni. Każdy z nas jest inny i to właśnie w tym wszystkim jest najpiękniejsze, dzięki temu nie jesteśmy nudni. Piękno człowieka to nie idealny makijaż, elegancka fryzura i przyklejony uśmiech, piękno to wrażliwość duszy, mocne strony i słabości, które są w każdym z nas. Warto zdjąć maskę i żyć po swojemu, bo przecież żyje się tylko raz…

„Żyjemy w świecie, w którym pogrzeb jest ważniejszy od zmarłego, wesele jest ważniejsze od miłości, wygląd ważniejszy jest od intelektu. Żyjemy w kulturze opakowań, która gardzi zawartością” -Eduardo Galeano

P.S. W tym miejscu chcę podziękować mojemu przyjacielowi za inspirację. Tak konstruktywne rozmowy są na wagę złota.
Bardzo Ci dziękuję T.

Opublikowane przez ZwyczajnieNiezwykła

"Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę." - Frederick Douglass Jak pewnie każdy z nas narobiłam wiele głupot w życiu, ale żadnej z nich nie żałuję. Nigdy nie byłam grzeczną, przykładną dziewczynką jaką wszyscy by sobie życzyli, bo przecież dziewczynki, później kobiety powinny być takie przykładne, delikatne, kulturalne, nieskazitelne niczym damy dworu... Bzdura... Szufladkowanie i stereotyp, od którego ja odbiegam o setki mil. Gdzieś między tymi wszystkimi założeniami idealnego świata jestem sobie taka Ja, niczym zbuntowany anioł o niewinnej twarzy i rogatej duszy, błądzący w poszukiwaniu szczęścia. W poszukiwaniu tego czegoś co nadałoby życiu sensu, energii i chęci do tego, by po tym jak upadam, mieć siłę wstać, podnieść koronę i iść dalej mimo tego, że dalsza droga jest równie mocno wyboista. Jestem królową swojego życia, swojego rodzaju wojownikiem, który każdego dnia toczy walkę o uśmiech, szczęście, o lepsze jutro, o życie... Kobieta przepełniona ogromem emocji, myśli, refleksji, które zamierza wyrzucać ze swojej głowy

One thought on “trzy twarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: