Życie… I co z nim

„Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko.”Albert Einstein

Życie to okrutna wyrocznia, która weryfikuje wszystko, która zmienia nas i sprawia, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy. Możemy próbować z nią walczyć, ale czy coś to zmieni? Wątpliwa sprawa, możemy jedynie oszukiwać siebie samych i wmawiać sobie, że jest inaczej, ale to tylko złudzenie, które z czasem pęka jak bańka mydlana. Przychodzi ten czas kiedy musimy się ocknąć, opamiętać i zrozumieć siebie, swój cel, w kierunku którego zmierzamy. Jeśli już zrozumiesz siebie, będziesz potrafił zrozumieć drugiego człowieka…

Życie to przygoda, złożony łańcuch składający się z wielu ogniw. Decyzje, doświadczenia, niewłaściwe wybory, chwile uniesień, momenty smutku. Nic nie dzieje się bez przyczyny, sami tworzymy naszą historię, dokonujemy wyborów i ponosimy ich konsekwencje. To prawie jak pisanie scenariusza, może nie na wszystko mamy wpływ, ale to jak postąpimy weryfikuje to co dalej będzie. Może nie zupełnie mamy wpływ na to kto pojawia się w naszym życiu, ale każda osoba coś do niego wnosi i tu już my decydujemy dla kogo i jak bardzo się otworzymy, kto w naszym życiu zostanie, a kto nie wnosząc niczego istotnego z tego życia zniknie. Sami jesteśmy kowalami własnego losu i musimy robić wszystko, by na końcu tej dynamicznej drogi móc powiedzieć „było warto”…

Opublikowane przez ZwyczajnieNiezwykła

"Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę." - Frederick Douglass Jak pewnie każdy z nas narobiłam wiele głupot w życiu, ale żadnej z nich nie żałuję. Nigdy nie byłam grzeczną, przykładną dziewczynką jaką wszyscy by sobie życzyli, bo przecież dziewczynki, później kobiety powinny być takie przykładne, delikatne, kulturalne, nieskazitelne niczym damy dworu... Bzdura... Szufladkowanie i stereotyp, od którego ja odbiegam o setki mil. Gdzieś między tymi wszystkimi założeniami idealnego świata jestem sobie taka Ja, niczym zbuntowany anioł o niewinnej twarzy i rogatej duszy, błądzący w poszukiwaniu szczęścia. W poszukiwaniu tego czegoś co nadałoby życiu sensu, energii i chęci do tego, by po tym jak upadam, mieć siłę wstać, podnieść koronę i iść dalej mimo tego, że dalsza droga jest równie mocno wyboista. Jestem królową swojego życia, swojego rodzaju wojownikiem, który każdego dnia toczy walkę o uśmiech, szczęście, o lepsze jutro, o życie... Kobieta przepełniona ogromem emocji, myśli, refleksji, które zamierza wyrzucać ze swojej głowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: